New in #2 | Wiosna

Cześć!
Witam się z Wami w ten lekko wiosenny już dzień,ładna pogoda za oknem skłoniła mnie nie tylko do generalnych porządków w swoim pokoju,ale też opublikowania wiosennej edycji wpisu z serii ,,new in'',poprzednia została ciepło przyjęta,więc mam nadzieję,że dzisiejsza również się Wam spodoba. :) Z uwagi na to,że mamy dopiero marzec nie wykluczam,że za jakiś czas wpis z wciąż wiosennymi rzeczami doczeka się kontynuacji.Poniżej będziecie mogli zobaczyć jakie dodatki do domu/na sesję czy elementy garderoby udało mi się kupić w ostatnim czasie,nie przedłużając zapraszam do obejrzenia zdjęć. :)
Miłego weekendu!


Na początek rzecz,która umilała mi chłodne dni przedwiośnia,czyli wielki kubek na ciepłą herbatę <3 Kupiłam go w lutym,będąc totalnie zauroczoną jego delikatnym błękitnym kolorem i jak się później okazało była to dobra decyzja :) Kubek znalazłam w Biedronce i wydaje mi się,że wielu z Was też wpadł w oko,także ten w bladoróżowym wydaniu.Osobiście bardzo ciężko było mi zdecydować który kolor wybrać (#kobiecedylematy),jednak musicie widzieć,że uwielbiam połączenie bieli i koloru niebieskiego w najróżniejszych wydaniach,więc ostateczna decyzja była z góry przesądzona:P



Przy okazji do domu trafił jeden z wielu pięknych hiacyntów,jakie zdobiły mój pokój w pierwszym kwartale tego roku.Oprócz niego były jeszcze 3 białe,róża w doniczce,tulipany i niezliczona ilość różnych gałązek przyniesionych z ogrodu ;)






Przez ostatnich kilka zimowych miesięcy miałam postanowienie,że wykorzystam leniwe popołudnia na tworzenie nowych dodatków na sesje,z szczególnym uwzględnieniem kwiatowych wianków.Niestety w praktyce ciągle przekładałam to ''na jutro'',zajmując się czymś innym i w efekcie udało mi się stworzyć jedynie 3 wianki. Jednak mimo wszystko jestem pewna,że jak tylko się zazieleni wianki będą częstym dodatkiem wielu sesji :)
Aktualizacja: mnóstwo nowych kwiatków jest już zamówione,więc niedługo znów będę intensywnie coś tworzyć :)








Motyw różyczek ostatnio bardzo mi się spodobał,dlatego powyżej możecie zobaczyć kolejną rzecz w tym temacie,czyli poszewkę na pościel w kolorze brudnego różu ozdobioną mnóstwem drobnych materiałowych różyczek,którą upolowałam w sh. Tutaj przyznam się od razu,że kupując ją jedynym co miałam w głowie było ,,do jakiej sesji mogłabym ją wykorzystać?'',przez pewien czas miałam nawet chęć uszycia z niej długiej sukni,bo materiał jest nieco grubszy,gładki,a w dodatku jest go naprawdę dużo więc idealnie by się nadawał, lecz obawiałam się ze z moimi marnymi umiejętnościami krawieckimi tylko bym ją zniszczyła,więc ostatecznie zostaje u mnie w pierwotnej formie :) Po cichu liczę na to,że latem uda się ją wykorzystać do jakieś sensulanej sesji,a póki co służy jako tło do zdjęć dla starej Smieny.



Mówiąc już o dodatkach do sesji,muszę się Wam pochwalić zakupem wprawdzie sprzed kilku miesięcy,którego do tej pory nikomu nie pokazywałam,a z którego jestem bardzo zadowolona :)
Oto przed Wami piękna,falbaniasta,różowa sukienka do sesji dziecięcej.Idealna na wiosenną bajkową sesję w sadzie,już nie mogę się doczekać momentu kiedy dane mi będzie ją wykorzystać :) Oprócz niej przez zimę zgromadziłam także kilka innych sukienek z myślą o zdjęciach i tutaj pojawia się pytanie: czy chcecie oddzielny post z moją kolekcją strojów i dodatków do sesji? (Oczywiście za jakiś czas,żeby nie powielać tych samych rzeczy).



Teraz przejdziemy do drugiej części wpisu,czyli przeglądu garderoby :) Pierwsza rzecz,w której jestem absolutnie zakochana to pomarańczowy kombinezon w kwiatowy wzór.
Być może to rzecz typowo na lato,jednak odkąd go zobaczyłam wiedziałam,że musi być mój :) Uwielbiam nosić takie lekkie kombinezony,w których czuję się bardzo swobodnie i wygodnie.Poza tym,jeśli jakiś wpadnie mi w oko i kosztuje grosze to jestem już w niebie. :) 
Więcej zdjęć z tym kombinezonem możecie zobaczyć w poprzednim wpisie z autoportretami.


Kolejna rzecz,którą już tutaj pokazywałam,ale mimo wszystko zdecydowałam się jej poświęcić kilka słów :) W pierwszej części serii wpisów ,,New in'' pokazywałam Wam bardzo podobną białą bluzkę z czarnym kołnierzykiem,tamta spisała się świetnie, więc kiedy moim oczom ukazała się ta prezentowana powyżej od razu wiedziałam,że się polubimy :) Bardzo spodobał mi się jej delikatny chłodny różowy kolor i fakt,że nie jest prześwitująca jak wiele rzeczy tego typu. Jest idealna na nadchodzące ciepłe miesiące i nie mogę się doczekać okazji,żeby ją założyć :)





Ciepłe kolory zawitały do mnie  nie tylko na ubraniach,ale też w postaci matowych pomadek! Musicie wiedzieć,że zdecydowanie nigdy nie byłam fanką produktów do ust (generalnie to od momentu pewnego mocnego uczulenia w dzieciństwie),podobnie jak koloru czerwonego czy różowego,a jeśli chodzi o makijaż to zwykle stawiam na konieczne minimum,lecz widocznie mój gust się zmienia,bo ostanio kupuję coraz więcej tego typu rzeczy :)
Nowością są także gumki do włosów w pięknych metalicznych kolorach złota i miedzi oraz malutkie pudełeczka z brokatem w różnych kolorach,lecz póki co nie powiem Wam jeszcze do czego są mi one potrzebne :P



Wracając do tematu ubrań,w lutym dzięki Sylwii trafiła do mnie także piękna koszula z New Yorkera w kolorze brudnego różu.To co ją wyróżnia spośród innych tego typu koszul to zdecydowanie dekolt regulowany przez metalowy zamek-świetna sprawa! Cóż więcej mogę powiedzieć, jest bardzo wygodna,ładnie się układa i jestem pewna,że jeszcze długo będzie mi służyć :)




Także w lutym udało mi się kupić  koszulę w kolorze błękitu (wspominałam już,że bardzo lubię ten kolor? :P),jest nieco delikatniejsza niż jej różowa poprzedniczka, ma mięciutki lejący materiał i delikatne rozcięcie na dekolcie.


Następny zakup to elegancka kremowa koszula w kwiatowy motyw (jak mogłoby być inaczej?:P),wyróżnia ją rozcięcie na plecach i lekko prześwitujący materiał.Nie jest to zdecydowanie rzecz,która nadaje się do noszenia na codzień,ale na nieco bardziej oficjalne wyjście jak najbardziej.Rozcięcie z tyłu jest na tyle ,,luźne'',że bez najmniejszego problemu można je zszyć jednym przeciągnięciem nitki,na tyle,żeby w razie potrzeby nie odkrywało za dużo :) Dzięki temu lubię ją jeszcze bardziej.Ponadto już raz sprawdziła się świetnie przy okazji wykonywania poniższych  autoportretów.



Ostatnia rzecz jaką Wam pokażę pewnie większości z Was skojarzy się bardziej z jesienią niż wiosną,tak na prawdę kupując ją miałam już w głowie jesienne kadry.Mowa o luźnym wełnianym swetrze w kolorze musztardowo-brązowym,na którego polowałam dobre 1,5 roku! Już zeszłej jesieni miałam w planach sesję z wykorzystaniem właśnie takiego elementu garderoby,niestety nie udało mi się na czas znaleźć nic godnego uwagi.Więc kiedy tylko go zobaczyłam wiedziałam,że nie mogę zmarnować takiej okazji! Tym bardziej,że wydałam na niego niecałe 5 zł :)
Wiosną także zdarzają się chłodniejsze dni,więc może jeszcze wybiorę się w nim na jakiś leśny spacer,kto wie :P





16 komentarzy:

  1. Piękne fotografie :) Ty też się cudnie prezentujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jesteś równie dużą fanką herbaty co ja <3 rozwijasz się z tymi kadrami błyskawicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimową porą zdecydowanie tak :) Uwielbiam malinową,truskawkową z rabarbarem,pomarańczową z imbirem itd.,lecz co ciekawe przez resztę roku w ogólne nie pijam herbaty,nic a nic,no chyba że mnie ktoś poczęstuje przy okazji jakiś odwiedzin.Dopiero jak na zewnątrz robi się chłodno zaczynam szukać w domu możliwie największego kubka :D Dzięki za taki pozytywny odbiór,choć ostatnio jakoś nie czuję tego rozwoju i korci mnie,żeby spróbować czegoś nowego,ale tu wkracza ograniczenie sprzętowe,dlatego powinnam chyba zainwestować w coś nowego,ale i tak w pierwszej kolejności do zmiany jest body, więc nie poszaleję.Obiektyw makro i jakaś fajna Sigma muszą poczekać :<

      Usuń
  3. Też ostatnio kupowałam naczynia, z przeznaczeniem do sesji - głównie w brązach, wyszukane na bazarku, ale też śliczny różowy kubek z Ikei:) Bardzo podobają mi się wianki, takie dopracowane. No i materiał w róże, ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow,zapowiada się ciekawa sesja :) Ostatnio różyczki i kolor różowy jak widać rządzą,aż sama się sobie dziwię,bo na codzień jestem raczej fanką minimalizmu i neutralnych kolorów ;D

      Usuń
    2. Może to wiosna tak nastraja?:D

      Usuń
  4. Ale cudowne wianuszki, uwielbiam taki! I zakochałam się w tej koszulce bez pleców ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Już nie mogę się doczekać sesji w których będę mogła je wykorzystać :)

      Usuń
  5. Wianki przepiękne! A smenę mam taką samą w domu, nadal w stanie użytku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 Ich tworzenie wciągnęło mnie na dobre :) Zazdroszczę smienki,bo sama chętnie spróbowałabym nią coś podziałać,lecz niestety moja jest po przejściach i pełni już jedynie rolę rekwizytu do zdjęć.

      Usuń
  6. Każdym kolejnym wpisem dajesz dowód na swoją miłość do fotografii. :) Piękne dodatki oraz ubrania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotografia to moje życie :) Tak na prawdę wszystko kręci się wokół niej :D Dzięki za miłe słowa! <3

      Usuń
  7. Ta pomadka z Lovely to mój must have :) zużylam juz chyba 4 opakowania ;D
    I zazdroszcze swetra <3 i to za taką cenę :)

    piękne kadry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pierwszą i muszę przyznać,że jak za tą cenę jest na prawdę świetna :) Czekam na promocję w Rossmanie i kolekcja pomadek na pewno się powiększy :D

      Usuń