New in #1



Cześć!
Od dawna próbowałam zebrać się  rozpoczęcia na blogu nowej serii postów, lecz nie do końca wiedziałam czy jest sens odbiegać choćby odrobinę od tematyki bloga. Jednak wraz z nadejściem roku stwierdziłam,że nie ma sensu odkładać tego pomysłu na dłużej,a drobne urozmaicenie na pewno mi nie zaszkodzi, wobec czego właśnie tym wpisem rozpoczynam serię ,,new in''. Będą to wpisy podchodzące bardziej pod kategorię lifestyle,niż fotografia,ale mimo wszystko będę się starać je tak komponować,by każdemu coś się spodobało. :) Każdy kolejny wpis zatytułowany ,,new in'' będzie się ukazywał w następujących porach roku,więc w tym roku pojawi się ich jeszcze prawdopodobnie
3.Ich tematyką będą moje hity zakupowe ostatnich tygodni lub miesięcy,czyli najczęściej dodatki do domu/na sesje,różnego typu akcesoria oraz być może w niewielkim stopniu ubrania. Mam nadzieję,że takie luźne wpisy również przypadną Wam do gustu :)

UWAGA! Zapewne nie wiele osób zauważyło drobne zmiany w funkcjonalności bloga,mam na myśli małą przebudowę kategorii znajdujących się na samej górze.Dotyczy to dotychczasowej kategorii ,,makro'',która została zastąpiona nową o nazwie ,,naturalnie''-będzie ona zawierać już nie tylko typowe ujęcia makro,ale też inne wpisy bezpośrednio powiązane z naturą.Powstała także nowa kategoria ,,lifestyle'',to w niej znajdziecie wpisy z wakacyjnej serii ,,summer mood'' oraz różnego typu wpisy o luźnej codziennej tematyce (ten również) :) Zmiany dotknęły również ostatnią kategorię ,,inne'',do której obecnie będą trafiać jedynie  podsumowania każdego miesiąca oraz roku/podsumowania wyzwań fotograficznych oraz wpisy before&after. Myślę,że teraz nawigacja po blogu będzie bardziej czytelna niż w poprzednim wydaniu :)




Nowy rok-nowy kalendarz.Choć pod koniec każdego roku stwierdzam,że kalendarz mi nie potrzebny bo i tak nie zapełniam w nim nawet połowy kartek, tak już w styczniu wiem, że bez tego dodatku się nie obędę, w końcu pamięć kanarka rządzi się swoimi prawami. 
Jestem estetką,więc podstawowym zamierzeniem było kupić coś ładnego i tutaj pojawił się problem,bo większość kalendarzy, które oglądałam było po prostu zwyczajne bądź ,,nie takie'', do momentu aż zobaczyłam w Biedronce taki oto planer. Od pierwszego spojrzenia wiedziałam,że bez niego nie wyjdę :)




Od dziecka zawsze coś kolekcjonowałam,czasami często dość dziwne rzeczy, ale nie o tym miałam pisać...A więc zbierałam różne rzeczy,w tym zaproszenia,kartki świąteczne, pamiątkowe zdjęcia od znajomych i ostatnio doszło do tego, że przestały się mieścić w dotychczasowym ,,domku''. Gdy zobaczyłam w sklepie to pudełeczko wiedziałam,że to jest to,czego potrzebowałam! Teraz mam spokój na kolejne kilka lat, bo wiem,że miejsca starczy mi jeszcze na drugie tyle pamiątek :)




Złote ramki to coś o czym myślę od prawie dwóch lat, a w zasadzie myślę o ozdobieniu nimi ściany w moim pokoju. Nie chcę by były one zwyczajne,pospolite, dlatego poluje na nie w secondhandach.W głowie od dawna mam już plan jak to wszystko ma wyglądać, szkoda tylko,że jeśli chodzi o realizację  mam w tej materii słomiany zapał. 
Powyższe 2 ramki kupiłam  za około 2,5zł/sztukę. :)



Zestaw 3 ozdobnych słoiczków (wielkości zwykłego kubka) to mój zdecydowany ulubieniec :) Wydałam na nie jedynie 8 zł,a możliwość ich wszechstronnego wykorzystania bardzo mnie cieszy.Obecnie służą jako świeczniki i pojemnik na pierniczki,ale myślę,że wykorzystam je w tym roku jeszcze do nie jednej sesji.



Przyszedł też czas na odświeżenie garderoby.Pierwszy zakup to prosta koszulka na ramiączkach,idealna na lato.To już nie pierwsza tego typu rzecz w mojej szafie i wiem,że na pewno świetnie się sprawdzi w upalne dni :)



Z kolei elegancka biała koszula z kołnierzykiem to dla mnie taki ,,must have'', ta w dodatku posiada piękny,wycinany czarny kołnierzyk, myślę że nie raz pójdę w niej na egzamin bądź inne  wydarzenie wymagające bardziej formalnego stroju.


Niedawno przygarnęłam także taką niepozorną czerwoną bluzeczkę na ramiączkach z modnym ostatnio koronkowym wykończeniem na dekolcie. Nie ukrywam,że skusiła mnie ta delikatna koronka oraz cena 2zł. :)




Kolejna fantastyczna (moim zdaniem) rzecz z sh to lekka czarna koszula z kwiatowym motywem oraz rozcięciem z tyłu. Takie delikatne retro,zdecydowanie w moim guście.Wydałam na nią całe 7 zł i ani trochę nie żałuję :)


Druga koszula o takim samym kroju jak poprzedniczka,również z kwiatowym motywem, w którym jestem absolutnie zakochana.Niestety jest troszeczkę za mała,wiec chyba z wielkim smutkiem będę zmuszona ją sprzedać,ale póki co muszę jeszcze nacieszyć nią wzrok :P



Na koniec najnowsza rzecz w zestawieniu i jednocześnie chyba mój najlepszy zakup ostatnich miesięcy :) Mowa o skórzanej torebce za... 2 zł! Od dawna marzyła mi się niewielka torebka,która bez problemu pomieści aparat z podpiętym obiektywem + 1 zapasowym oraz kilka bibelotów jak telefon czy portfel,ale będzie się też sprawdzać na co dzień i oto jest spełnienie moich marzeń! Choć wygląda bardzo niepozornie jest w miarę pojemna i praktyczna, jestem nią oczarowana :) 

12 komentarzy:

  1. Zapowiada się super, czekam na trzy kolejne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytając takie komentarze od razu chciałoby się tworzyć kolejne części <3 Myślę,że w okolicy marca/kwietnia pojawi się wiosenna odsłona tego wpisu,a może po drodze trafi się jeszcze jeden,kto wie :P

      Usuń
  2. Fajne urozmaicenie bloga, a jednak dalej w tematyce foto :)
    super !

    pozdrawiam
    katarzynakoziej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło,że Ci się podoba :D

      Usuń
  3. Temat postu się zmienił, ale nadal główną rolę grają piękne zdjęcia - podoba mi się:) Też uwielbiam second handy, najciekawszym zakupem ostatnich miesięcy był... statyw. Zupełnie nowy, tylko pudełko widziało lepsze czasy - do zdjęć choinki w święta był jak ulał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow to się nazywa znalezisko :)

      Usuń
  4. Karolina, ratuj ! :)
    Od jakiegoś czasu wertuje te artykuły o aparatach, obiektywach itd, ale dalej mam wątpliwości.
    Jak myślisz, lepiej kupić body 1300D z kitem + 50mm 1.8 czy samo body 700D + 50 mm 1.8 ? Mam heliosa w Zenicie więc dodatkowy plus, ale jak się naoglądałam makro z odwrotnym mocowaniem u Ciebie to przepadłam..
    I jaki obiektyw będzie lepszy na wyjazdy/wakacje? Kupuje aparat też ze wzgl na wyjazd rodziców do Kanady i Indii i juz nie mam pojęcia. Dobrze będzie z 1.8 czy jednak na wyjazdy brać kita?
    Help :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę faktycznie ciężka decyzja :( Jeśli chodzi o aparat bralabym 700D,ale sprawę znacznie komplikuja obiektywy.Ja na wyjazdy zawsze zabieram kita,50-tka jest moim zdaniem zdecydowanie za ciasna i trochę ogranicza swobodę przy fotografowania miasta, zabytkow o większych gabarytach czy widoków, wiec myślę że kita też warto mieć przy sobie w takich sytuacjach.Wiem,że nie jesteś laikiem w fotografii,wiec 1300d może przestać Ci szybko wystarczać,wkoncu to półka amatorska,a domyślam się,że tryb manualny opanowalas na analogu.Dobrze byłoby żebyś zapytała kogoś kto fotografuje i zaczynam na aparacie z serii xxxD,myślę że to rozjasniloby Ci bardziej sytuację ;)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie :) Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że może mi się szybko znudzić 1300d ;) ale sama się jeszcze wahałam :) Super, dzięki raz jeszcze :)

      Usuń
    3. Drobiazg,nie ma za co :) Dodam jeszcze na koniec,że kita można dorwać na allegro już za około 160 zł,więc chyba nie byłoby sensu decydować się na nieco gorszą puszkę ze względu na niego :D

      Usuń
  5. Och, ile cudowności :)
    Koszulki/bluzki bajka! Też lubię SH ale nie umiem wypatrzeć czegoś fajnego, jak jestem z koleżanką to patrzymy na te same rzeczy i ja przechodzę obojętnie a potem na koleżance dopiero widzę co ominęłam, mam tak od zawsze i nie z jedną tylko koleżanką ;)więc doszłam do wniosku, że od wynajdywania fajnych rzeczy w SH trzeba mieć dar, ja go zdecydowanie nie mam ;)
    Notatniki, kalendarzyki uwielbiam ale mam tak jak Ty, potem ponad połowa kartek pozostaje pusta, no i nie do końca umiem żyć według kalendarza, wszystko mam w głowie i nie zaglądam do zapisków, czasem po tygodniu orientuję się,że kalendarzyk leży na półce czy w torebce nieużywany od kilku dni ;) Ten z biedronki taki piękny, 100% w moich obecnie ulubionych kolorach :)
    Super pomysł z nową serią postów! Sama bardzo często myślę o czymś podobnym bo fotografuję dosłownie wszystko i zazwyczaj chciałabym podzielić się i takimi zdjęciami jak np. nowy słoiczek na ciastka czy piękny naszyjnik i nie mam gdzie tego zrobić bo zawsze myślę, że przecież do przyrody to nie pasuje :( ale teraz po Twoim wpisie widzę, że jednak można :)
    Aha, torebeczka też cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długo zastanawiałam się czy podejmować się kolejnej serii,która być może nie będzie w ogóle pasować do pozostałych treści na blogu,ale w końcu wymyśliłam,że zamiast skupiać się na rzeczach skupie się na sfotografowaniu ich w taki sposób by nie prezentowały się zbyt pospolicie :) Teraz widzę,że to był dobry pomysł :D

      Usuń