Podsumowanie: Luty 2017


Cześć!
W pierwszych dniach lutego zupełnie zrezygnowana i zdemotywowana przez panującą pogodę stwierdziłam,że w tym miesiącu podsumowania nie będzie, bo przecież co w takim lutym można fotografować,skoro wszędzie szaro-buro,za oknem albo śnieg albo deszcz,a w domu już po 15 jest praktycznie ciemno? Wystarczyło kilka dni,żebym zmieniła zdanie. Motywacji dodał mi pomysł na sesję walentynkową w jedenej z rzeszowskich kawiarni, która od bardzo dawna chodziła mi po głowie,później znalazłam pierwszy krzew bazi w tym roku (a to oznacza tylko jedno!idzie wiosna),stopniowo nabrałam także ochoty na autoportrety, a koniec miesiąca przyniósł pierwsze ciepłe dni, które zaowocowały mnóstwem spacerowych ujęć oraz nowe ciekawe zlecenia i nawiązane współprace,o których zapewne opowiem Wam w marcu :) Nie przedłużając zapraszam na przegląd minionego miesiąca :D

Początek miesiąca zapowiadał kolejne szare tygodnie,co przekładało się na mój nastrój,ale także na kolorystykę zdjęć.

Sesja walentynkowa z Sylwią i Gabą w Hola lola <klik> pozwoliła nieco wyżyć się fotograficznie i spełnić jedno z marzeń o sesji w klimatycznej kawiarni :) 

Słodkie zaplecze sesji :)

U góry kolejne dwa ujęcia z Holi loli,a na dole kadry z drugiej sesji z dziewczynami w Kawie Rzeszowskiej <klik>.

Po długich rozterkach czy spróbować odwrotnego mocowania Pentacona,bez jakiegokolwiek mocowania (ku ścisłości oprócz przykręconego na stałe adaptera m42->canon) zdecydowałam się zaryzykować (bałam się,że gdyby coś poszło nie tak mogłabym uszkodzić opadające lustro na amen,ale na szczęście nic się nie stało) i tym sposobem powstało kilka ciepłych baziowych ujęć :)

W kutym oprócz dnia zakochanych wypadło także inne bardzo miłe święto,czyli tłusty czwartek.
Taka okazja nie mogła ujść mojej uwadze i pączki doczekały się nawet dedykowanego wpisu na blogu:)
Poza tym na oknie rozkwitła mi już wiosna,pojawiły się hiacynty i róże,a w wazonie nie długo zakwitnie
mirabelka,forsycja i magnolia :)

Mnóstwo zdjęć powstało także z myślą o kolejnej części wpisu z serii ''new in'',zapowiedź wiosennej odsłony wpisu widać już na 1 i 4 zdjęciu :)
Poza tym zdecydowałam się wywołać na empik.foto serię zdjęć w formie instafoty (zdjęcie 3), żeby choć trochę rozweselić pokój przyozdabiając ścianę nad biurkiem.Muszę Wam powiedzieć,że był to bardzo dobry pomysł i teraz wystarczy na nie spojrzeć,żeby przywołać mnóstwo pozytywnych wspomnień i poprawić sobie humor :)
Deszczowe dni to zdecydowanie nie należą do moich ulubionych,ale można przynajmniej wyjść i sfotografować gałązki krzewów pokryte mnóstwem kropel.

Jeszcze więcej deszczu,ale tym razem już bardziej wiosennego :) A na parapecie kolejna porcja wiosny w doniczce czyli mech,tulipany i ostróżki.

Krótka historia o tym jak wiosna przegoniła zimę :)

Pierwszy w tym roku dłuższy spacer na łonie natury,zaledwie kilka stopni na plusie,ale jaka radość!
Na spacer zabrałam Pentacona 29/2.8,żeby zrobić ostatnie zdjęcia do szczegółowego wpisu na temat tego obiektywu,nad którym pracuję od dłuższego czasu i mam zamiar opublikować go już za kilka dni :)
Czy Wam też wydaje się,że te zdjecia mają taki lekko analogowy wygląd?
Ostatni dzień miesiąca,w radio właśnie mówili,że wiosna nie nadchodzi,a już jest! Póki co podchodzę do tego sceptycznie,ale mimo wszystko wybrałam się już na poszukiwanie jakiś makro modeli,w oko wpadł mi kiełkujący mech.Już nie mogę się doczekać aż wyrośnie jeden z moich ulubionych obiektów w makrofotografii czyli płonnik mieniący się pięknymi pomarańczowo-czerwonymi odcieniami :)
Tradycyjnie na samym końcu małe zestawienie telefonowych pstryków z minionego miesiąca.



A Wam jak minął ten czas? :)

10 komentarzy:

  1. Super, że jednak zdecydowałaś się na podsumowanie! :)
    Mi luty minął szybko, ale chyba nic dziwnego, skoro to zaledwie 28 dni, za to jest coraz bliżej wiosny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie,te 28 dni minęło w mgnieniu oka,czasami nie mogę uwierzyć,że już 2 miesiące tego roku za nami.Jak ten czas szybko biegnie! Ale i tak cieszę się na myśl o marcu i wiosennych cieplych zachodach słońca, już nawet zaczęłam szukać w okolicy miejsc na wiosenne sesje :D

      Usuń
  2. Totalnie kocham Twoje podsumowania. Jest tu subtelność, dbałość o szczegóły. Widać, że się przykładasz do prowadzenia bloga. Treści są wspaniale przygotowane. (Jedyny błąd jaki widzę to początek zdania pod zdjęciem z pączkiem: 'W Kutym oprócz...') :) Fotografie obłędne.
    Jestem bardzo ciekawa kolejnych zapowiadanych postów, szczególnie tego Pentacona. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ogromnie za tak miłe słowa,to dla mnie ogromna radość kiedy ktoś widzi i docenia to ile pracy i czasu poświęcam na prowadzenie bloga :) Szczerze mówiąc przez te dwa lata tak się do niego przywiązałam,że teraz choć zdarzają mi się gorsze okresy twórcze (a raczej zastoju twórczego) to nie potrafię dopuścić do tego,żeby świecił pustkami choćby przez tydzień i zawsze znajdzie się coś do pokazania :) Teraz wraz z nadchodzącą wiosną mam jeszcze więcej pomysłów niż zwykle,a ponadto jeszcze co najmniej 2 wpisy z lutego,których wcześniej nie miałam czasu dokończyć :)

      Usuń
  3. Mnie jak zwykle urzekło makro <3

    Ech...podziel się motywacją do zdjęć! :< Od listopada mam kryzys i nie wiem jak go przełamać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 Kurcze chciałabym Ci jakoś pomóc ale totalnie nie wiem jak :< Sama wyznaję zasadę,że nic na siłę,a kryzys najlepiej przeczekać do momentu, aż samoistnie pojawi się przez nami jakiś bodziec który na nowo zainspiruje i natknie do działania,może to będzie jakiś teledys/film/zdjęcie/miejsce lub cokolwiek innego,kto wie? :) Mi ostatnio również często zdarzają się kryzysy,czasem mam nawet ochotę rzucić to wszystko i dać sobie spokój,ale zwykle trwa to 1 lub 2 dni,po czym nie wytrzymuję i muszę coś sfotografować lub opublikować tutaj jakiś wpis,żeby nie oszaleć :D Chyba się uzależniłam :P

      Usuń
  4. Jak zwykle piękne zdjęcia u Ciebie. Też uważam, że te zdjęcia tym nowym obiektywem są podobe do analogowych. Moim faworytem są zdjęcia makro i zdjęcia z dw9ch sesji w kawiarni. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,kawiarniane ujęcia polubiłam do tego stopnia,że powoli tworzę sobie w głowie pomysły na wiosenne i letnie sesje tego typu,oby tylko udało się je kiedyś zrealizować :)

      Usuń
  5. Kawiarniane sesje wyszły świetnie :)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń