Zimno,coraz zimniej...




...a śniegu nadal brak ale może to i dobrze,bo i tak jest wystarczająco mroźno :) Oby na święta spadło choć trochę,chociażby tak symbolicznie :)

Dzisiejszy post traktuję jako taki przerywnik pomiędzy świąteczno-dekoracyjnymi wpisami,których ostatnio tu nie brakuje.Muszę się przyznać że robienie świątecznych ozdób wciągnęło mnie w całości,chociaż mamy dopiero 6 grudnia(!).
 










 






3 komentarze:

  1. wspaniałe ujęcia :) lubię bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie śniegu brakuję, chociaż poranne przymrozki też pięknie wychodzą na zdjęciach :) drugie zdjęcie jest piekne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zdąrzymy się nim nacieszyć :) dziękuję! :D

      Usuń